KATEGORIE
 

Pięć inspirujących riderek,
których pewnie nie znasz

Pięć inspirujących riderek,
których pewnie nie znasz

Biją rekordy, stają regularnie na podium i kreuja historię światowego kolarstwa. Pomimo imponujących osiągnięć, tylko nieliczni o nich słyszeli. Nadszedł czas, aby to zmienić. W poniższym artykule przedstawiamy wam pięć zawodniczek, których zapewne nie znacie, ale na pewno powinniście.

BMX

Lara Lessmann

Lara Lessmann na BMX
© Martin Ohlinger/Backyard e.V

Lara Lessmann przebyła niesamowitą drogę do swojej kariery. Jeździła już na BMX-ie, kiedy zawody freestylowe BMX z udziałem kobiet można było policzyć na palcach jednej ręki – i to na całym świecie. Ale Lara uparcie dążyła do swojego celu: podróżowała z drużyną Flensburger Sportpiraten na zawody w całych Niemczech, konkurowała z mężczyznami – lub nakłaniała organizatorów, aby zorganizowali klasę kobiecą.

Decyzja o przyznaniu medali olimpijskich we freestyle’u BMX  od 2020 r. doprowadziła do gruntownej zmiany całej sceny BMX. Od tego czasu – przynajmniej w większych zawodach – kobiety w końcu znalazły się na równej pozycji.

Wkrótce po wygraniu pierwszych oficjalnych mistrzostw Niemiec w 2019 roku, Lara powiedziała: „Gdyby BMX nie stał się dyscypliną olimpijską, nie miałabym szansy podróżować po świecie i robić tego, co kocham”. W międzyczasie trenowała w berlińskim Mellowpark, wspierana przez dużych sponsorów, a letnie Igrzyska Olimpijskie zbliżają się wielkimi krokami. Po zdobyciu złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich Juniorów w 2018, Lara ma duże szanse na podium w Tokio. Wiemy zatem, komu kibicować!

Kolarstwo długodystansowe

Urodzona na Alasce Lael Wilcox jest, po prostu, jednym z najlepszych zawodników ultrakolarstwa na świecie. Jej lista osiągnięć obejmuje pobicie rekordu mężczyzn w Baja Divide w 2017 roku (nie wspierany wyścig bikepackingowym z San Diego do La Paz w Meksyku), zwycięstwo Trans Am Bike Race (przemierzając USA od zachodniego do wschodniego wybrzeża – ponad 7000 km) i zajęcie drugiego miejsca w Navad 1000 – 1000-kilometrowym wyścigu górskim o z 30.000 metrów przewyższeń przez Szwajcarię. A żeby tego było mało, Lael jest również pierwszą kobietą (i drugim zawodnikiem w klasyfikacji generalnej) w Silk Road Mountain Race 2019, bardzo trudnym wyścigu na 1700 km przez Kirgistan.
Lael sama przyznaje, że doskonale radzi sobie z jazdą na bardzo długich dystansach, ponieważ samotność pomaga jej skupić się i utrzymać własne tempo.

Oprócz swoich niesamowitych osiągnięć na rowerze, Lael jest również współzałożycielem Anchorage GRIT (Girls Riding Into Tomorrow), programu, który zachęca uczennice do jazdy na rowerze i przygotowujący je do samodzielnej przygody backpackingowej przez noc.

Kolarstwo szosowe/ MTB / CX

Pauline Ferrand-Prévot

To zdecydowanie jedna z najbardziej utalentowanych zawodniczek w historii kolarstwa. Pauline Ferrand-Prévot od najwczesniejszych lat chciała zwyciężać. Swoją karierę wyścigową rozpoczęła od zdobycia tytułów mistrzyni świata juniorów UCI w dyscyplinie szosowej i przełajowej.
W 2012 roku przeszła na zawodowstwo. Niedługo potem, bo 2014 był rokiem triumfu i szczytu jej formy. W ciągu 12 miesięcy wygrała trzy mistrzostwa świata w trzech indywidualnych kategoriach: kolarstwie szosowym, przełajowym i cross country. I to wszystko mając 23 lata! Po raz pierwszy w historii kolarstwa zdarzyło się, że jeden zawodnik zdobył trzy tęczowe koszulki w ciągu roku.
Jednak po serii sukcesów, kolejne lata były zdominowane problemami zdrowotnymi. Pauline zmagała się z alergiami i kontuzjami, co ostatecznie odebrało jej szanse na wygraną na Igrzyskach w Rio. Bóle w nodze spowodowane problemem z tętnicą, pozostawał niezdiagnozowany przez następne dwa lata. Na szczęście, po skomplikowanej operacji i miesiącach rekonwalescencji, w 2019 roku wróciła na podium, wygrywając przełajowe Mistrzostwa Świata UCI. Teraz Ferrand-Prévot szykuje się na poważną walkę o złoto olimpijskie w Tokio – jedynego tytułu, które brakuje w jej zawodowej karierze.

Kolarstwo długodystansowe

Jej znakiem rozpoznawczym są obcięte dżinsy, buty robocze ze stalowymi noskami i single speed (rower jednobiegowy). Zawsze jeździ na pedałach platformowych. Alexandera Houchin, jako młoda dziewczyna, nigdy nie przypuszczała, że zostanie sportowcem. Od zawsze zmagała się ze swoją wagą i poczuciem własnej wartości.
Kiedy jej pierwszy rower został skradziony, kupiła kolejny, nie zauważając, że jest to fixie. Ograniczone środki finansowe i potrzeba posiadania pojazdu do pracy sprawiły, że musiała go zaakceptować.
Potem odkryła wyścigi długodystansowe. Jej debiutem był Smoke’n’Fire – 400-milowy, wyścig górski bez wsparcia, na którym zajęła trzecie miejsce od końca. Dziś jest ikoną wyścigów na rowerach wytrzymałościowych. W 2018 roku była pierwszą kobietą na mecie w Tour Divide – 2745-milowym wyścigu bikepackingowym przez Góry Skaliste (Banff – Nowy Meksyk).
W 2019 roku obroniła swój tytuł, tym razem na rowerze jedboniegowym, pobijając przy tym kobiecy rekord na tego rodzaju jednośladzie. Miesiąc później była pierwszą kobietą na mecie w wyścigu Colorado Trail Race (500-milowy wyścig z Denver do Durango) i znowu – na single speedzie. Dla Alexandery to nie tylko wyścigi. To całe doświadczenie podczas pokonywania trasy. „Lubię konkurować, ale lubię też zatrzymać się i powąchać róże po drodze” – mówi.

MTB

Brytyjska kolarka Rachel Atherton jest jedną z najbardziej utytułowanych postaci w kolarstwie górskim i ma kolosalny wpływ na ten sport.
Od 11. roku życia Rachel pięciokrotnie wygrała zjazdowe Mistrzostwa Świata i sześciokrotnie zjazdowy Puchar Świata. W ten sposób umacniła swoją pozycję jednej z najlepszych kolarek górskich wszechczasów. Zwycięska passa Rachel jest jedną z najdłuższych w historii tego sportu, zdobywając 14 kolejnych tytułów mistrza świata. W trakcie swojej długiej kariery doznała kilku poważnych kontuzji, ale zawsze świętowała po nich spektakularne powroty.

Urodzona w Salisbury, w Wielkiej Brytanii, Rachel mieszka obecnie w Powys, w Walii. Tam też mieści się również siedziba zespołu Atherton (bracia Rachel są również odnoszącymi ogromne sukcesy kolarzami górskimi). Stąd jest w stanie spędzać jak najwięcej czasu w górach jeżdżąc na rowerze. Mimo, że Athertow mieszka pobliżu kilku swoich konkurentów, przyznaje, że jest „zbyt dumna”, aby spędzać z nimi czas i zamiast tego jeździ sama. Rachel ze swoją rodziną w 2019 roku wprowadziła na rynek swoją własną markę rowerów Atherton.